04.10.2007 :: 13:39 | Link | Wypowiedziały się już (3)osoby
Moja mama, moja tata

Słowa, słowa, słowa.
Gabrysia przyswaja słowa lawinowo, ostatnio używa namiętnie słów: "moja" i "mój", bądź czasem "muń" :)
Jasiek w łóżku jest "muń", mama - moja, tata mój ale czasem: "moja mama, moja tata", niech będzie, czego się dziecku nie wybacza...
Gabrysia podłapała parę fajnych sformułowań "ruky kuky" czyli?... ruchy kluchy.
Nasza nowa mała sąsiadka to "dzidzia Juja".
Wieczorne kąpanie w misce to "komp komp".
Kiedy baraszkuje z mamą wieczorem przed snem, każe mamie zamknąć oczy, mówi "sij" - czyli śpij i straszy ją:)
"Ciemy"(jedziemy), stać - standard podczas jazdy samochodem.
Oczywiście słów jest więcej, ale to już mama dopisze jak sie zmobilizuje.

PS. Zdjęcie troszkę odgrzewane, ale chyba obrazuje tytuł wpisu

Stare zdjęcie

Pozdrawiam
Tata

11.10.2007 :: 15:05 | Link | Wypowiedziały się już (1)osoby
Słowa, słowa, słowa...
Tyle nowego się dzieje u Gabrysi, że nie wiem od czego tu zacząć. Ale skoro mąż obiecał, że dopiszę słowa, którymi Gabi umie się już posługiwać, to nie pozostaje mi nic innego jak tylko to właśnie zrobić. Tylko żebym o żadnym nie zapomniała, bo troszkę ich jest. Trzeba zacząć od tego, że Gabi coraz częściej łączy słowa w ciąg dwóch czy trzech- czyli układa już zdania. Ostatnio jej ulubionym jest "mama pacz" (mama patrz). Krzyczy tak do mnie jak tylko zobaczy coś interesującego. Opanowała już takie stwierdzenia jak: "tu" i "tam". Czasami udaje jej się też wymówić "dzie" (gdzie). Ale niepodważalną furorę robią ostatnio imiona, w wykonaniu Gabi. Są to:
- "Gocia mama" (mama Gosia)
- "ciacia Ania" (ciocia Ania)
- "Aga"
- "baba Acia" (babcia Asia)
- "baba Eja" (babcia Ela)
- "ciacia Oja" (ciocia Ola)
- "tata Konian" (tata Konrad)
- "dziadzia Majam" (dziadzia Marian)
- "Amam" (Adam)
- "Pep" czyli wujek
- "Cys" (Krzyś)
- "dzidzia Juja" (dzidzia Julia, nasza malutka sąsiadka zza ściany)
- "Pepa i Dżodż" (Pepa i George -świnki z bajki na mini-mini)
- "Ania i Bacia" (Hania i Basia- koleżanki Gabi)
- "Maja" (pszczółka Maja)

A teraz najlepsze. Gabrysia dała się w końcu przekonać i zaczęła inaczej niż do tej pory nazywać samą siebie. Bo jeszcze jakiś czas temu mówiła na siebie "bobo" i nie dała sobie wytłumaczyć, że jest Gabrysią, dziewczynką, córeczką itd. Ale ostatnio to się zmieniło i kiedy pytamy jak ma na imię, to odpowiada: "Gabgi Bobo":) Nie wiemy czemu "Gabgi"- -przecież chyba łatwiej byłoby jej wymówić po prostu Gabi. No ale...wszystko w swoim czasie:)

Jest jeszcze coś ciekawego o czym warto napisać. W poprzednim wpisie pisaliśmy o tym, że Gabrysia zaczęła używać słów "moja", "mój". Co prawda nie zawsze używa ich w dobrej formie, ale trudno się temu dziwić. Jednak od jakiegoś czasu na pytanie: "Czyja jest babcia" albo "Czyja jest mama", zamiast odpowiedzieć "moja" mówi "dziadzia" lub "tata". Ładna spryciara co?

A co do jeszcze innych słów, które już znajdują się w słowniku Gabi to są to:
- "tot" (tort lub kot)
- "baja" (bajka)
- "dzio" (zoo)
- "ato" (auto)
- "bu" (też auto)
- "bub" (but)
- "siup" (ślub)
- "konie" (koniec)
- "komp komp" (kąpanie)
- "okie" (okey)
- "ciemo" (ciemno)
- "ciepo" (ciepło)
- "goń"
- "pić"
- "buju uciu" (buju husiu)
- "cieme" - myśleliśmy najpierw, że oznacza to po prostu trzymaj, ale ostatnio zmieniliśmy zdanie. Z naszych obserwacji wynika, że Gabrysia używa tego słowa gdy chce powiedzieć "dziękuję" i "proszę"- czyli słowo to ma podwójne znaczenie:)

Pewnie nie udało mi się przypomnieć sobie wszystkich.Czekajcie więc na następne w kolejnym wpisie:)



Pozdrawiam
Mama
Wybory
22.10.2007 :: 11:22 | Link | Wypowiedziały się już (2)osoby
Wybory

A jak Mała Obywatelka była wczoraj na wyborach.
Najpierw pojechaliśmy do "baby baby" Zosi (czyli babci taty) i poszliśmy zagłosować, Gabrysi tak się spodobało wrzucanie do urny kart do głosowania, że domagała się jeszcze... niestety musiała troszkę poczekać.
Co ciekawe gdy potem pytaliśmy się jej co robiła, albo jak głosowała, to pokazywała taki ruch ręką jakby wrzucała kartę do urny i mówiła "uch" :D
Wieczorem wyprawa z mamą, ciocią i dziadkami do kolejnej komisji, gdzie Gabrysia z zamiłowaniem wrzucała 6 kart (ciocia sama wolała wypełnić swój obowiązek), znowu było jej mało, ale chyba zapamięta ten dzień. W końcu to było jej pierwsze głosowanie...



Rodzice

statystyka

Załóż bloga

Archiwum

2021
marzec
luty
styczeń
2020
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik

Kategorie

Dom(0)

Aleksander i Róża
Kuzyneczka Ala

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl